Świętość w codzienności
Zastanawiałam się ostatnio, kim jest święty. Kto to jest, czy istnieje jakiś przepis na świętość?
Czy ma on specjalne cechy? I wiecie do jakiego wniosku doszłam? Że nie ma określonego przepisu. Naprawdę. A czemu? To na pierwszy ogień weźmy takie stwierdzenie: ,,Święty to ktoś,
kto jest cierpliwy i spokojny". I mamy św. Joannę d'Arc i św. Marię (siostrę Łazarza). Widać różnicę?
Albo inne zdanie ,,Święty ma dużą wiedzę" Czy św. Hiacynta i św. Bernadetta z Lourdes miały taką samą wiedzę, jak św. Augustyn? Albo ,,Święty to ktoś, kto spędza czas tylko w kościele." - okej.
To już może być nieco bliższe, ale czy wszystkie osoby, co chodzą codziennie do kościoła są święte?
I jak to wpisuje się święty Łotr (inaczej Dobry Łotr) z krzyża?
To może inne zdanie ,,Święty to ktoś, kto się dużo modli".
I na tym zdaniu się zatrzymam. Dlaczego? Bo uważam, że jest to chyba jedna z niewielu,
a może z wielu, rzeczy, które łączy wszystkich świętych. Co to jest? Relacja. Relacja z Bogiem - modlitwa. Co jest miarą modlitwy? Miłość do bliźniego i do samego siebie.
Czyli, pierwsze przykazanie, przykazanie miłości.
Jak rozwijać relację z Bogiem? Czym jest modlitwa? To uniesienie duszy, zwrot ku Prawdzie,
zwrot ku miłości. Ale podstawową cechą każdej modlitwy powinien być dialog. Bóg mówi,
my mu odpowiadamy. My mówimy do Boga - Bóg nam odpowiada. Jak? Jak usłyszeć Jego głos?
Gdzie On jest? Czy może się do mnie odezwać podczas zwykłego Ojcze Nasz? Ile mam czekać? Czemu się nie odzywa? To niemożliwe, by mnie słuchał. A jednak.
Bóg Jest. ,,Jestem, który Jestem" - to Jego imię. Opisuje on w ten sposób siebie jako miłość, stałą, nieograniczoną nawet czasem. Bóg na nas czeka i czeka. Człowiek do Niego przychodzi...i też czeka. Jak powinno wyglądać jego czekanie? Ile czasu zajmuje Bogu odpowiedź?
I tutaj rozpoczynają się schody. Jest to bardzo ciężki temat, bo każdy jest inny.
Ja mam inną relację z Bogiem, niż mój narzeczony. On ma inną relację z Bogiem niż jego rodzice.
Ale myślę, że można wyodrębnić pewne cechy. Przede wszystkim - cierpliwość. Bóg nie musi odpowiadać od razu. Czasem trzeba czekać. Symeon czekał całe swoje życie, aż zobaczył Jezusa.
I co więcej? On go rozpoznał. Rozpoznał w Nim odpowiedź na jego modlitwę. Niektórym śnią się sny (uwierzcie mi, to się dzieje naprawdę. Znam takie osoby, do których Bóg mówi w snach).
Tutaj mamy św. Józefa. Słyszy, widzi, wykonuje. Inni mają objawienia (siostra Faustyna,
dzieci z Fatimy, św. Paweł). Jeszcze inni czytając Pismo, wchodzą w relację z Bogiem
(polecam Lectio Divina ;) ). I tutaj np. mamy św. Jana Pawła II, św. Tereskę od Dzieciątka Jezus, św. Hieronima. Pismo Św. i modlitwa to podstawa. Ale to nie ma być zwykłą modlitwa, tylko zapatrzenie, zasłuchanie, pragnienia. Czytałam kiedyś, że Bóg odpowiada na nasze pragnienia na ich miarę.
I ten, kto więcej pragnie, ten dostanie. Czy w tym życiu? Czy w przyszłym? Nie wiadomo.
Ale nie ma pragnienia, które zostaje bez odpowiedzi. Nie ma. I jeszcze jedna rzecz, bardzo,
bardzo ważna. Święci grzeszą. Ale się podnoszą i zaczynają od nowa. Bóg z chęcią daje drugą szansę. Czyż Ojciec przestanie kochać dziecko, jak ono zrobi coś złego? Nie, wybaczy mu. Jeszcze zanim będzie czuło skruchę. Dziecko musi ją przyjąć, samemu sobie wybaczyć. I od nowa będzie działać.
A co z resztą? Gdzie ma być życie? No ma być, nie można się cały czas modlić.
Muszą być odpowiednie proporcje. Zobaczcie na Jezusa. Ile on działał? 3 lata.
Ile żył w Nazarecie? 30 lat. Ile się modlił? Przez cały czas. Modlitwa przed posiłkiem,
wyjście na pustynię. Często wznosił oczy do nieba i się modlił (Ojcze, pomóż im, Ojcze, spraw),
Ta prośba, to była modlitwa! A rozważanie? Kontemplacja? To też modlitwa! Jezus,
który jest naszym wzorem, pokazałam nam, jak się modlić, jak słuchać. Pokazał, że ważniejsza
od działania jest modlitwa. I to nie tylko słowna. Modlitwa to może być pomoc. Pomoc drugiej osobie. Modlitwa nie jest celem samym w sobie. Najważniejszy jest Bóg, a nie uczucie.
Dlatego, jeśli ktoś się mnie zapyta: ,,Chcę być święty, od czego mam zacząć?",
odpowiem prosto ,, od modlitwy". I tyle. Resztą zajmie się Bóg.
Nawiązując jeszcze do Narnii, zakładam się, że większość z was powie, że Łucja jest najbardziej święta. A zobaczcie dlaczego. Wciąż wraca do Aslana. Wchodzi z nim w dialog. Ona widzi więcej,
jest bardziej wrażliwa, ale ma wzrok skierowany na Aslana. Inni się trochę boją, nie chcą tak ryzykować, jak ona. Jej to nie interesuje. Ona wie, że Aslan pomoże. To jest bardzo ładnie pokazane
na filmach - Łucja jako ta, która się nigdy nie poddaje. Jako ta, która wciąż rozwija swoją
relację z Aslanem. Zobaczcie, jakie to łatwe.
Zachwyćcie się i bądźcie świętymi - takimi, jakimi chce mieć was Bóg.
Bardzo ładnie! Ciekawy jestem co Św. Tomasz z Akwinu robił żeby uzyskać świętość. To chyba jednak rzadki gatunek świętego który jest filozofem. No Chociaż Św. Paweł też miał dużo do powiedzenia.
OdpowiedzUsuńRzadki? Wcale nie. Edyta Stein, św. Jan od Krzyża, św. Jan Paweł II, Ojcowie i Doktorzy Kościoła - dużo ich jest, naprawdę. Kiedyś Filozofia była też jedna z sztuk wyzwolonych i nawet w średniowieczu to była podstawa nauk. Nie mówiąc już o Starożytności. A Tomasz z Akwinu to kontemplował i się modlił :) Ale to na pewno nie tylko, za modlitwa idą czyny i słowa. Gdzieś słyszałam, że to miłość do bliźniego jest miarą modlitwy. I w ,,Dialogu o opatrzności Bożej" jest zdanie, że rozwijając jedną cnotę, rozwija się kilka na raz :)
OdpowiedzUsuńNie myślałem że jest tyle Świętych filozofów. To ma w sumie sens. Wpływ dzisiejszej kultury chyba na mnie wpłynął. Większość ludzi myśli że filozofia jest zbędna.
Usuń"rozwijając jedną cnotę, rozwija się kilka na raz :)" Ooo to jest ciekawe. W moim doświadczeniu to się zgadza.
Tak, to jest ciekawe. Tam było napisane, że np. jeśli ktoś ćwiczy cierpliwość, to później jest miły, wytrwały i słucha innych. Ale to wszystko stopniowo - tak samo złe cechy się rozwijają. Jak się rozwija jedna zła cechę, to nagle jest ich więcej.
UsuńWydaje się że im głębsza cecha tym bardziej wpływa na inne. Czyli miłość musi być najlepszą cechą do rozwijania :)
UsuńHmmm, czyli miłością? Czy pokorą?
UsuńMiłość, bo pokora pochodzi z miłości :)
Usuń