Dlaczego nie lubię piramidy Maslowa

Czym jest potrzeba? Czym jest wartość? Pozwólcie, że daruję sobie definicję słownikowa i powiem o tym, co sama myślę. 
Dla mnie wartość to pewna idea, która stanowi niejako cel postępowania. Mówi ona także wiele o człowieku, o społeczeństwie. Można mówić o wartościach indywidualnych, społecznych, wartościach ponadczasowych i innych. Wartość to coś bardzo drogiego, to niejako drogowskaz życia. A potrzeba? Ona prowadzi do odkrycia wartości. To niejaki głód w człowieku - brakuje mi ciepła, potrzebuję czułości. Zatem jaką potrzebę chcę zaspokoić? Potrzebę bezpieczeństwa: fizycznego i emocjonalnego. Co jest wartością nadrzędną? Bezpieczeństwo. Inny przykład. ,,Potrzebuję jeść", a więc chcę żyć. Muszę mieć za wartość własne życie. 

Skoro już mamy definicje, to teraz przejdźmy do tego, o czym pewnie dużo słyszeliście. O piramidzie potrzeb Maslowa, którą możecie zobaczyć poniżej.


To, co u podstawy, to najważniejsze. Bez tego nie da się żyć. Czyli potrzeby fizjologiczne. Tutaj mamy potrzebę jedzenia, spania, wygody, odpowiedniego wynagrodzenia, odpoczynku. Następnie znajduje się bezpieczeństwo, na co składa się uczucie pokoju, odpowiednie wynagrodzenie, nie martwienie się o jutro. Dalej w kolejności są potrzeby przynależności, a więc do jakiejś grupy społecznej. Z tym wiążą się potrzeby uznania, prestiżu. Nad tą potrzebą, a właściwie pod, jest potrzeba samorealizacji, dokształcania się. Okej. Pokrótce już wiecie jak to wygląda ... czy się z tym zgadzacie? Ja osobiście nie, choć widzę pewne prawidłowości. Na pewno to co jest u podstawy piramidy wpływa na to, co jest wyżej. Czyli np. Jak jestem glodna, to nie myślę o uznaniu (niespełniona potrzeba fizjologiczna sprawia, że w danym momencie nie chce spełnić potrzeby uznania). To ma sens. Jaką osoba non stop głodna chcę być podziwiania? No, chyba żadna. To, co się wtedy liczy, to przeżycie i zdobycie jedzenie. Zatem ta potrzebą jest pierwotna i ważniejsza. 

Ale jest dużo rzeczy w tej piramidzie, z którymi naprawdę się nie zgadzam. Bo jeżeli mówi ona o potrzebach człowieka, to przecież, gdy są one spełnione, to człowiek nie zawsze jest szczęśliwy. Przypatrzcie się ile ludzi kocha, ile ma pracę, a ile jest nieszczęśliwych. Dlaczego ktoś, kto ma spełnione wszystkie potrzeby, rozwija siebie, ma żonę/kochankę/ kogokolwiek chcę więcej? Czemu jest on nieszczęśliwy? Przecież gdyby te wszystkie wartości wymienione przez Masłowa były aż tak ważne, to 3/4 ludzi powinna być szczęśliwa, gdyż tak wiele osób ma bardzo dużo w życiu. A oni bardzo często mówią: ,,mam dużo kasy, mam szczęśliwą rodzinę, dużo się rozwijam, ale czuję pustkę. Nawet mam nadmiar, ale jestem nieszczesliwy." Dlaczego? Czyżby te wartości z piramidy Maslowa były nie takie? Wszystkie stopnie zaliczone, to szczęśliwe te osoby powinny być. 

Zauważcie jedną rzecz - ten, kto wierzy, to mimo tego, że nie zawsze ma ,,zaliczone" wszystkie stopnie z piramidy Maslowa, jest szczęśliwy. Może nie cały czas, ale pokój w sercu jest zawsze. Dlaczego? Bo taki człowiek zna wartość swojej wiary. Wie, kim jest Bóg. Wie, że Bóg dla niego umarł. I wcale nie narzeka z powodu swojej nędzy - wręcz przeciwnie, cieszy się z niej. Podaję rzeczywiście przykłady dwubiegunowe - wielką rozpacz, a wielkie szczęście. Ale znam je nie tylko z autopsji, ale również z obserwacji innych ludzi.

Co jeszcze pokazuje, że wartości duchowe są tak ważne? Astrologia, wróżki, horoskopy, joga - jakby to nie było tak ważne, to te rzeczy nie cieszyłyby się tak wielkim sukcesem. Ile osób czyta horoskopy, wierzy w gwiazdy? Ile? Dużo. I wiecie w jakim miejscu i od kogo słyszałam o astrologii jako super dziedzinie, która wiele zmienia? Na uniwersytecie. Najwięcej prowadzących, profesorów, doktorów o tym wspominało. A czyż, według Maslowa do ich szczęścia nie wystarczą zupełnie inne wartości? Jeżeli by wystarczyły, to te osoby nie uciekały by się w stan duchowy. 

Jaka piramida mi się najbardziej podoba? Piramida Maxa Schelera. Ale o tym napiszę w innym poście. 


Komentarze

  1. Ta druga piramida jest fajna, tylko mam jeden problem z infografiką. Nie rozumiem czemu to jest taka piramida i co ona oznacza. Najpierw powinny być wartości religijne czyli na dole a nie na górze. Wszystkie mniejsze wartości powinny się mieścić w ramach poprzednich wyższych wartości, nie oddzielnie tylko tak żeby najważniejsza wartość obejmowała wszystkie inne.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz